sagittarius-strzelec.com.pl

Żyjemy w cyberpunku (19): będzie dziwnie, jak Zeiss Ikon wejdzie w ten segment rynku.

18 Nov 2008

Planowane podejście do sztucznego oka.

TSD mam rozbabrany tekst na zbliżony temat, muszę się pospieszyć. Bardzo.

Autorytet.

16 Nov 2008

Wchodzę do hipermarketu i kieruję się do działu AGD, krążę prawie pół godziny. Miałem kupić kieliszki do wina i nie mogę się zdecydować, czy arcorocowe naśladujące kryształ, do kompletu do szklanek które dostałem dziesięc lat temu w prezencie, czy duże szklane, które na pudełku mają zdjęcie z białym winem. Te które kupię będą do czerwonego.

I nie mogąc się zdecydować, próbuję skojarzyć, jakie kieliszki do czerwonego wina kupiłby Hannibal Lecter.

Law is what law enforcement enforces.

13 Nov 2008

Prezent urodzinowy.

10 Nov 2008

Oryginał powiesiłem oczywiście na honorowym miejscu. W tej chwili myślę sobie, że to najlepszy prezent ever.
Alex by Adler

[powyższy obrazek nie podlega licencji Creative Commons]

Żyjemy w cyberpunku (18): “Pattern recognition” wymieszane z Perłowymi Wrotami Wielebnego Wayne’a.

7 Nov 2008

Po różnych zadupiach ameryki zaczęły się pojawiać znaki zawierające “Single?” i url lokalnego serwisu randokwego. Analityk rynku biznesu internetowego przeprowadził śledztwo i opublikował raport.

Okazało się, że to bardzo sprytna rozproszona kampania reklamowa franczyzowego biura matrymonialnego.

Linki (3): Ork Süß.

28 Oct 2008

The Escapist pisze o tożsamości rasowej w World of Warcraft.

Protected: 28

26 Oct 2008

This post is password protected. To view it please enter your password below:


Linki (2): literatura polska, koło trzydziestki, sylwetka średnia, twarz pociągła, znaków szczególnych brak.

24 Oct 2008

Czytałem kiedyś bardzo dużo książek, ale po osiągnięciu dojrzałości przez polski rynek wydawniczy przestałem, bo w księgarniach leżą już tylko o tym jak twardoszczęcy bohaterowie pokonują zło, albo też są to nietwardoszczęcy intelektualiści z dostępem do internetu, albo też następna wariacja na temat żenskiej wersji Adriana Mole’a, albo też głębokie [pseudo]filozoficzne rozważania o tym, że życie ma sens i bóg istnieje. Wchodzę do empiku i z zalegających tam hałd nic na mnie nie patrzy, trochę lepiej jest w Traffic Clubie. Małe księgarnie nie mają całkiem długiego ogona, chyba że są specjalistyczne.

Z aktywnych pisarzy których całych twórczości nie znam jeszcze na 100% został mi LeCarré, Palahniuk, Egan i Houllebecq. Tych mój organizm toleruje. No i jeszcze Stephenson.

Paru innych „mam wszystko” i mogę tylko wracać.

A są takie dni, kiedy zamiast sięgnąć po Couplanda, Gibsona czy Lema, otwieram sobie bloga Ostrego.

Trafiając po linkach myślałem, że to jego dziewczyna, ale chyba nie, zresztą; czy to ważne?

[chyba jednak to ona]

Dzisiaj jest taki dzień.

Amnezja.

21 Oct 2008

Mac OS X „Tiger” zjadł wszystkie ustawienia, zakładki, listę 250 RSS-ów, na oko też cały ten macosowy rejestr systemowy, i pół dużej rzeczy którą piszę, i na szczęście obsesyjnie backupuję. A i też całe ustawienia biblioteki iTunes. Normalnie jest jak po reinstalce, ale aplikacje zostały.

Linki (1): do czego potrzebny jest nadmuchiwany Jasser Arafat.

18 Oct 2008

Pojechaliśmy kiedyś na (jak się później okazało) dość nieudaną imprezę domową do Ursusa. Impreza odbywała się w mieszkaniu nowoczesnym bloku, lato, przed drzwiami na leżaku zaparkowany rozwalony cieć w mundurze agencji ochrony.

Minęliśmy go w drodze do drzwi, zerwał się i minąwszy nas wpadł do „recepcji” skąd wystawił głowę i duży zeszyt z żądaniem opowiedzenia się i wpisania kto i do kogo. Wpisałem się pierwszym nazwiskiem jakie przyszło mi do głowy.

A tak to robią zawodowcy.

Jeszcze jako komentarz dorzucę taką obserwację, spłuczki na lotniskach są plombowane dla bezpieczeństwa. Widzialem pozrywane plomby, i nikogo to nie obchodziło. A z listy podejrzanych o terroryzm złapano na odprawie jednego znanego terrorystę.

Gerry’ego Adamsa.

 
<