sagittarius-strzelec.com.pl
Wyszukiwarka
Popularne hasła
- the sims d ściagnięcia
- gry filmiki dla dorosłych
- dziewczyny a stringach
- avast antywirus do pobrania
- sluzba cywilna w radomiu
- mapa jeziora garda
- studium medyczne ulhallera gdańsk
- ŻywnoŚĆ dla diabetykÓw cukrzykÓw
- owlosione darmowe
- pliki class
- państwowy zespół ludowy pieśni i tańca mazowsze
- ania z gdanski
- bzykanie pan
- kod serialowy do sims2
- obuwie hurt import
- sposoby wiązania krawatów
- dobre porno darmo
- darmowa gra icy tower
- polska sex kontakty
- piosenki weselne karaoke
- download gry dragon ball na pc
- cracka do icewind dale ii
- wisła wczasy
- dzwonek sms mp3 download
- humor sex film video
Żyjemy w cyberpunku (19): będzie dziwnie, jak Zeiss Ikon wejdzie w ten segment rynku.
Planowane podejście do sztucznego oka.
TSD mam rozbabrany tekst na zbliżony temat, muszę się pospieszyć. Bardzo.
Autorytet.
Wchodzę do hipermarketu i kieruję się do działu AGD, krążę prawie pół godziny. Miałem kupić kieliszki do wina i nie mogę się zdecydować, czy arcorocowe naśladujące kryształ, do kompletu do szklanek które dostałem dziesięc lat temu w prezencie, czy duże szklane, które na pudełku mają zdjęcie z białym winem. Te które kupię będą do czerwonego.
I nie mogąc się zdecydować, próbuję skojarzyć, jakie kieliszki do czerwonego wina kupiłby Hannibal Lecter.
Law is what law enforcement enforces.
Prezent urodzinowy.
Oryginał powiesiłem oczywiście na honorowym miejscu. W tej chwili myślę sobie, że to najlepszy prezent ever.

[powyższy obrazek nie podlega licencji Creative Commons]
Żyjemy w cyberpunku (18): “Pattern recognition” wymieszane z Perłowymi Wrotami Wielebnego Wayne’a.
Po różnych zadupiach ameryki zaczęły się pojawiać znaki zawierające “Single?” i url lokalnego serwisu randokwego. Analityk rynku biznesu internetowego przeprowadził śledztwo i opublikował raport.
Okazało się, że to bardzo sprytna rozproszona kampania reklamowa franczyzowego biura matrymonialnego.
Linki (3): Ork Süß.
The Escapist pisze o tożsamości rasowej w World of Warcraft.
Protected: 28
This post is password protected. To view it please enter your password below:
Linki (2): literatura polska, koło trzydziestki, sylwetka średnia, twarz pociągła, znaków szczególnych brak.
Czytałem kiedyś bardzo dużo książek, ale po osiągnięciu dojrzałości przez polski rynek wydawniczy przestałem, bo w księgarniach leżą już tylko o tym jak twardoszczęcy bohaterowie pokonują zło, albo też są to nietwardoszczęcy intelektualiści z dostępem do internetu, albo też następna wariacja na temat żenskiej wersji Adriana Mole’a, albo też głębokie [pseudo]filozoficzne rozważania o tym, że życie ma sens i bóg istnieje. Wchodzę do empiku i z zalegających tam hałd nic na mnie nie patrzy, trochę lepiej jest w Traffic Clubie. Małe księgarnie nie mają całkiem długiego ogona, chyba że są specjalistyczne.
Z aktywnych pisarzy których całych twórczości nie znam jeszcze na 100% został mi LeCarré, Palahniuk, Egan i Houllebecq. Tych mój organizm toleruje. No i jeszcze Stephenson.
Paru innych „mam wszystko” i mogę tylko wracać.
A są takie dni, kiedy zamiast sięgnąć po Couplanda, Gibsona czy Lema, otwieram sobie bloga Ostrego.
Trafiając po linkach myślałem, że to jego dziewczyna, ale chyba nie, zresztą; czy to ważne?
[chyba jednak to ona]
Dzisiaj jest taki dzień.
Amnezja.
Mac OS X „Tiger” zjadł wszystkie ustawienia, zakładki, listę 250 RSS-ów, na oko też cały ten macosowy rejestr systemowy, i pół dużej rzeczy którą piszę, i na szczęście obsesyjnie backupuję. A i też całe ustawienia biblioteki iTunes. Normalnie jest jak po reinstalce, ale aplikacje zostały.
Linki (1): do czego potrzebny jest nadmuchiwany Jasser Arafat.
Pojechaliśmy kiedyś na (jak się później okazało) dość nieudaną imprezę domową do Ursusa. Impreza odbywała się w mieszkaniu nowoczesnym bloku, lato, przed drzwiami na leżaku zaparkowany rozwalony cieć w mundurze agencji ochrony.
Minęliśmy go w drodze do drzwi, zerwał się i minąwszy nas wpadł do „recepcji” skąd wystawił głowę i duży zeszyt z żądaniem opowiedzenia się i wpisania kto i do kogo. Wpisałem się pierwszym nazwiskiem jakie przyszło mi do głowy.
Jeszcze jako komentarz dorzucę taką obserwację, spłuczki na lotniskach są plombowane dla bezpieczeństwa. Widzialem pozrywane plomby, i nikogo to nie obchodziło. A z listy podejrzanych o terroryzm złapano na odprawie jednego znanego terrorystę.